Ta potworna zima zabija całą moją kreatywność.. W tej chwili jestem zdania, że moim outfitem do końca przyszłego tygodnia będzie obszerny wełniany sweter w warkocze. Codziennie w szkole i na ulicach widuje pełno pięknych dziewczyn wspaniale ubranych na tą mroźną porę roku, które nie dość że ładnie się prezentują to najprawdopodobniej nie są przemarznięte. Natomiast ja ubieram na siebie wszystko co możliwe i ciepłe a w końcowym efekcie i tak jest mi zimno i nie wygodnie. Zima to nie moja pora roku i jakaś siła wyższa cały czas mi to uświadamia. Sweterek z serduchem, który miałam dziś na sobie upatrzyłam jakiś czas przed świętami w internetowym sklepie (którego nazwy niestety nie pamiętam) i był to mój gwiazdkowy prezent od mamy. Wierze z całego serce, że odpowiednie ubrania mogą poprawić nastrój i stosunek do świata, a ten sweterek na tak mroźne i paskudne dni jak dziś jest idealny. W tym poście swoją premierę mają też moje nowe buty workery, które mimo że nie mają grubego futerka są cieplutkie i nieprzemakające.
pants Zara, jacket H&M, handbag Mango, shoes Lilu A05, gloves Promod
Świetny sweterek :)
ReplyDeletebardzo fajny ten sweterek <3 super outfit !!!! :)
ReplyDeleteŚliczny sweterek :)Masz rewelacyjne buty:)
ReplyDeleteświetna stylizacja !
ReplyDeletezapraszam do siebie
www.czarno-to-widze.blogspot.com
POZDRAWIAM:)
Po raz kolejny świetny outfit! Podoba mi się strasznie to jak potrafisz zestawiać ze sobą ciuchy!
ReplyDelete