2014/09/29

no name












top / coat second hand / trousers H&M / shoes Parfois / bag Manzana

photos by Wiktoria Walerczyk 
edit by me 

W ferworze mojego ostatniego czasu wolnego ( mam na sumieniu mniej godzin przepracowanych w ten weekend ) przeglądałam swojego bloga wstecz aż do pierwszych wpisów. Bardzo skromnie to ujmując byłam w lekkim szoku kiedy zaczęłam czytać to co kiedyś miałam wam do powiedzenia i oglądać zdjęcia mające za zadanie pokazanie tego co miałam na sobie.  Początkowe fotografie robione moją cyfrówką ( którą dostałam za ładne świadectwo ) bez ani grama retuszu są tak prymitywne i krępujące, że przeszło mi przez myśl pousuwanie starych wpisów. Jednak myślę, że może i tych, dzisiejszych postów po paru latach będę się wstydzić a jakość nie będzie mnie zadowalać i usuwając je bez sensu byłby cały proces tworzenia bloga. Parę rzeczy jednak sobie uświadomiłam tą moją wirtualną przygodą w czasie. Widać wyraźnie jak zmieniło się moje pojęcie o blogosferze, modzie i mocy słowa pisanego. A wy pamiętacie te teraz krępujące wpisy? Jeśli nie to najprościej będzie wam wejść na lookbook.nu i tam przewinąć w dół moje stylizacje. Przejrzałam to i sukienka z pierwszej notki nadal gości w mojej szafie! 

In the throes of my last free time (I'm guilty of fewer hours worked this weekend) I looked through your blog back to the first entries. Very simply speaking it was in a daze when I started to read what ever I have to say and view photos with the task of showing what I was wearing. Initial photographs made ​​my digital camera (which I got for a nice certificate) without an ounce of retouching are so primitive and embarrassing that crossed my mind removal of their  old entries. But I think it can, and those of today's posts after a few years I will be ashamed and the quality will not satisfy me, and removing them would be pointless whole process of creating a blog. Some things, however, I realized that my virtual adventure at a time. It is clear how changed my idea of ​​the blogosphere, fashion and the power of the written word. And you remember those embarrassing entries now? If not, the easiest way is you go to lookbook.nu and there scroll down my outfits. I looked at it and dress from the first notes are still guests in my closet!

2014/09/26

slip on




 


sweater second hand/ pants H&M/ shoes Deezee / watch Parfois / backpack Primark 

photos by Natalia Ciongwa 
edit by me 

Tenisówki slip on pojawiły się na mojej liście rzeczy do kupienia z początkiem lata. Na jesień udało mi się je zakupić za przyzwoitą cenę. Zawsze żałuje sobie pieniędzy na tenisówki mimo tego, że są to bardzo wygodne i uniwersalne buty to bardzo rzadko w nich chodzę. Te w panterkę pasują do casualowych, nieprzekombinowanych stylizacji. Odgrywają pierwszoplanową rolę w tym stroju i raczej są to buty pod które dobiera się ubrania a nie odwrotnie :) 

Slip on sneakers appeared on my list of things to buy at the beginning of summer. In the autumn I was able to purchase them for a decent price. I always regret the money on sneakers despite the fact that they are very comfortable and versatile shoes are very rare in them go. These leopard fit casual, nieprzekombinowanych styling. Play a leading role in this outfit and shoes are rather have chosen the clothes and not the other way around :)

2014/09/22

say hello to fall in shorts!









shorts Terranova / cardigan Zara / top second hand / shoes Tommy Hilfiger/ watch Glitter / bag Louis  Vuitton

photos by Agnieszka Wosz
edit by me 

Jak przywitać jutrzejszy, tegoroczny, pierwszy dzień jesieni? Najlepiej w szortach i okularach przeciwsłonecznych! Z kurtką w ręce i parasolką ukrytą w torebce! Ta pogoda jest zmienna niczym młoda dziewczyna która nie potrafi się zdecydować czy ma płakać za ciepłym latem czy cieszyć się na jesienne szarugi. Mnie osobiście ( w tej chwili ) jesień cieszy. Możemy wieczorami siedzieć bezkarnie w domu pod ciepłym kocem i ani znajomi nie będą zdziwieni, że nigdzie nie wyszliśmy ani sami nie mamy poczucia zmarnowanego pięknego, ciepłego wieczoru. Teraz w ten poniedziałkowy wieczór siedzę przy zapalonej świeczce, owinięta kołdrą i zamiast odrabiać zadanie z hiszpańskiego zachodzę w głowę czy dzisiejsze zdjęcia obrobiłam tak jak chciałam obrobić i czy coś mądrego wam powiedziałam. Tak czy inaczej; dobranoc i udanego tygodnia! 

How to say hello tomorrow, this year, the first day of autumn? Best in shorts and sunglasses! With jacket in hand and an umbrella hidden in her purse! This weather is variable like a young girl who can not decide whether to cry for warm summer or enjoy the autumn gray days. I personally (at the moment) enjoys autumn. We can sit in the evening with impunity at home under a warm blanket and or friends will not be surprised that nowhere go out or we do not have a sense of wasted a beautiful, warm evening. Now, in this Monday evening, sitting at lit candle, wrapped in a quilt, and instead of doing their job in the Spanish I wander whether today's photos worked as I wanted to work and do something clever you said. One way or another; good night and a have a nice week!

2014/09/18

old downtown









blouse second hand/ skirt C&A / watch Parfois / bag Manzana

photos by Natalia Ciongwa 
edit by me 

Na jakiś czas pożegnałam wszechogarniającą beznadzieję i pesymizm. Nie wiem jak to zwalczyłam ale pora na bardziej pozytywne wpisy! Dziś dzień rozpoczęłam niesamowicie spokojną aurą i nie wiem czy to zasłużona dawka snu czy też zapach świeżo skoszonej trawy ( który uwielbiam! ) czy co na mnie tak podziałało. Dni mijają mi niesamowicie szybko i zastanawia mnie jak to możliwe, że już minęła połowa września. Ale wszystko zmierza w dobrym kierunku - zbliżają się moje urodziny! Te osiemnaste, najbardziej wyczekiwane :) 
Patrząc na dzisiejsze zdjęcia w życiu nie pomyślałabym, że o tej porze roku będę mogła bezkarnie biegać po ulicy z gołymi nogami w krótkiej skórzanej spódniczce. Bardziej przewidywałabym cienkie sweterki i botki za kostkę. Jak dla mnie taka słoneczna jesień może trwać do samej wiosny! 

For a time I said goodbye encompassing hopelessness and pessimism. I do not know how I fought it but time for a more positive entries! Today the day started incredibly peaceful aura and I do not know if it's a well-deserved dose of sleep or the smell of freshly cut grass (which I love!) For me so acted. Days pass me incredibly quickly and makes me wonder how is it possible that already passed half of September. But everything is moving in the right direction - approaching my birthday! The eighteenth, the most awaited :) 
Looking at today's photos in my life thought I'd be at this time of year in Poland could with impunity run down the street with bare legs in a short leather skirt. More przewidywałabym thin sweaters and ankle boots. As for me, the solar autumn may take up to same spring!